Dwa tygodnie wolnego i pytanie, które zna każdy rodzic: jak zająć dzieci, żeby nie spędziły ferii przed ekranem? Nie trzeba jechać w góry ani walczyć o nocleg w zatłoczonym kurorcie. Pojezierze Iławskie zimą to cisza, śnieg i mnóstwo przestrzeni – a przy całorocznym domku z basenem i sauną pogoda przestaje decydować o tym, czy wyjazd się uda. Oto gotowy pomysł na rodzinne ferie nad jeziorem.
Dlaczego ferie nad jeziorem, a nie w górach?
Zimowy wyjazd w góry brzmi oczywiście – ale wiąże się z tłumami na stokach, kolejkami do wyciągów i cenami, które w szczycie ferii potrafią przyprawić o zawrót głowy. Pojezierze Iławskie oferuje zupełnie inny rytm. Tu nie ma pośpiechu, nie ma tłoku, a dzieci mają do dyspozycji całą przestrzeń – las, zamarznięte jeziora i śnieżne łąki bez ogrodzeń i bez kolejek.
Region jest też wyjątkowo łatwo dostępny. Iława leży ok. 215 km od Warszawy, 155 km od Gdańska i tylko 75 km od Olsztyna, a przez miasto przebiega trasa szybkiej kolei. To oznacza krótszy dojazd z małymi dziećmi w aucie – bez wielogodzinnych korków w stronę południa, które zna każdy, kto próbował dotrzeć w Tatry pierwszego dnia ferii.
Co robić z dziećmi, gdy jest śnieg
Gdy aura dopisze, zimowe Pojezierze Iławskie zamienia się w jeden wielki plac zabaw na świeżym powietrzu:
- Sanki i zjazdy na jabłuszku – łagodne wzniesienia regionu są idealne dla najmłodszych, bez ryzyka zbyt stromych zjazdów.
- Narty biegowe – płaskie, leśne trasy to świetny sposób, żeby cała rodzina ruszyła się razem.
- Lepienie bałwana i kuligi – klasyka, która nad jeziorem po prostu działa.
- Spacery tropem zwierząt – świeży śnieg to naturalna księga śladów: sarny, zające, ptaki. Dla dzieci to frajda i lekcja przyrody w jednym.
A co, jeśli śniegu nie będzie?
To pytanie spędza sen z powiek niejednemu rodzicowi planującemu zimowy wyjazd. Dobra wiadomość: na Pojezierzu Iławskim brak śniegu nie oznacza zmarnowanych ferii. Region świetnie sprawdza się też w szarej, bezśnieżnej aurze.
Można wybrać się na rejs lub spacer po Iławie, odwiedzić ruiny gotyckiego zamku w Szymbarku, zobaczyć słynne pochylnie Kanału Elbląskiego albo po prostu ruszyć na leśne ścieżki w poszukiwaniu ptaków – obserwacja z lornetką to zajęcie na długie godziny. A gdy zrobi się naprawdę zimno i mokro, najważniejsze atrakcje czekają na miejscu, w domku. O tym za chwilę.
Domek, który ratuje każdą pogodę – Tokama w Windykach
Sekret udanych zimowych ferii z dziećmi tkwi w wyborze noclegu. Sezonowy domek letniskowy zimą odpada, a hotel rzadko daje rodzinie swobodę. Rozwiązaniem są całoroczne domki z własnym zapleczem – takie jak Tokama w Windykach koło Iławy.
Na terenie stoją trzy domki – TO, KA i MA – każdy dla maksymalnie siedmiu osób, dostępne przez cały rok. Najważniejsze zimą jest jednak to, co w środku i wokół: podgrzewany basen, jacuzzi na zewnątrz, sauna i w pełni wyposażona kuchnia.
W praktyce oznacza to, że deszczowy albo mroźny dzień bez śniegu nie jest już problemem. Dzieci spędzają pół dnia w podgrzewanym basenie, rodzice rozgrzewają się w saunie, a wieczór upływa przy wspólnej kolacji ugotowanej na miejscu – bez szukania otwartej restauracji w środku zimy. To właśnie ta niezależność od pogody sprawia, że wyjazd udaje się niezależnie od tego, co pokaże termometr.
Windyki to przy tym wygodna baza – do Iławy kilka minut, a większość atrakcji regionu leży w zasięgu 20–30 minut jazdy. Większa rodzina albo dwa zaprzyjaźnione domy mogą wynająć wszystkie trzy domki na wyłączność – to miejsce nawet dla 21 osób, idealne na ferie w szerszym gronie kuzynostwa.
Dostępne terminy na ferie zimowe sprawdzisz na stronie tokama.pl.
Przykładowy plan feryjnego dnia
Żeby nie zaczynać od czystej kartki, oto schemat, który sprawdza się z dziećmi w każdym wieku:
- Rano – śniadanie bez pośpiechu, a potem wyjście na dwór: sanki, narty biegowe albo spacer tropem zwierząt.
- Południe – ciepły obiad w domku i chwila odpoczynku dla najmłodszych.
- Popołudnie – basen i jacuzzi albo wyprawa do Iławy czy pod zamek w Szymbarku, jeśli dopisze chęć zwiedzania.
- Wieczór – sauna dla dorosłych, gra planszowa dla dzieci i wspólna kolacja. Na dobranoc – niebo pełne gwiazd, jakiego w mieście się nie zobaczy.
Zanim zarezerwujesz – o czym pamiętać
Ferie zimowe w Polsce trwają od połowy stycznia do końca lutego i przypadają w różnych terminach w zależności od województwa. Warto sprawdzić harmonogram dla swojego regionu – i rezerwować z wyprzedzeniem, bo całorocznych domków z pełnym zapleczem jest mniej niż letnich, a feryjne terminy schodzą najszybciej.
Przy wyjeździe z dziećmi upewnij się, że obiekt faktycznie działa całorocznie i że basen oraz sauna są czynne zimą – to nie jest standard w każdym miejscu. Spakuj się warstwowo: ciepłe ubrania na dwór, stroje kąpielowe na basen, sanki i coś na śnieżne zabawy. I nie zapomnij lornetki – zimowa obserwacja ptaków to zaskakująco wciągające zajęcie dla całej rodziny.
artykuł sponsorowany (lh)12