Gdy słońce zachodzi nad wzgórzami Dolnego Śląska, majestatyczna sylwetka Pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim wyłania się z wieczornej mgły niczym zjawa z dawno minionych czasów. Strzeliste wieże sięgające nieba, misterne zdobienia i monumentalne mury opowiadają historię niezwykłej kobiety, wielkiej miłości i potęgi, której nawet czas nie zdołał zatrzeć. To miejsce, gdzie romantyzm splata się z historią, a każdy kamień skrywa fascynujące tajemnice przeszłości.
Historia Pałacu – wizja księżniczki Marianny Orańskiej
W sercu tej niezwykłej opowieści stoi postać księżniczki Marianny Orańskiej – córki króla Niderlandów, kobiety wyprzedzającej swoją epokę. W 1838 roku, wiedziona marzeniem o stworzeniu rezydencji godnej swojej wizji świata, zleciła budowę pałacu słynnemu architektowi Karlowi Friedrichowi Schinklowi. Przez ponad trzy dekady wznoszono mury, które miały stać się świadkiem zarówno triumfów, jak i osobistych dramatów ich właścicielki.
Życie Marianny było pełne zawirowań i namiętności. Po rozstaniu z księciem Albrechtem Pruskim, wywołała skandal na europejskich dworach, wiążąc się z Johannes van Rossum, zwykłym koniuszym swojego majątku. Ta historia miłosna, łamiąca konwenanse epoki, do dziś rozpala wyobraźnię odwiedzających pałac. Legenda głosi, że duch księżnej wciąż przechadza się po komnatach, strzegąc tajemnic swojej burzliwej przeszłości.

Architektura – romantyzm zamknięty w kamieniu
Pałac wzniesiony na planie prostokąta o imponujących wymiarach 75,3 na 48,3 metra jest arcydziełem neogotyckiego stylu. Cztery majestatyczne wieże, każda wznosząca się na wysokość 33,6 metra, strzegą jego czterech narożników niczym wierni wartownicy. W ponad stu komnatach, rozciągających się na powierzchni 20 tysięcy metrów kwadratowych, czas zdaje się płynąć inaczej.
Otaczający pałac stuhekatarowy park, dzieło genialnego Petera Josepha Lennégo, jest równie romantyczny co sama rezydencja. Tarasowe ogrody spływające kaskadami w dół wzgórza, szemrzące fontanny i tajemnicze mauzoleum rodziny Hohenzollernów tworzą scenerię jak z XIX-wiecznej powieści.
Sekrety i ciekawostki ukryte w murach pałacu

Za każdym zakrętem korytarza, w każdej komnacie czają się fascynujące historie. W czasach świetności pałac był prawdziwym cudem techniki – wyposażony w windy osobowe i towarowe, system centralnego ogrzewania i specjalną windę kuchenną dostarczającą posiłki prosto do książęcych apartamentów. W pałacowych ogrodach rosły nawet unikalne jabłonie odmiany „książę Albrecht”, wyhodowane specjalnie na cześć pierwszego męża Marianny.
Mówi się, że w pałacowych murach wciąż spoczywają nieodkryte skarby warte fortunę – wszak sama budowa pochłonęła równowartość trzech ton złota. Po wojnie część pałacowych marmurów trafiła do budowanego właśnie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, ale wiele tajemnic wciąż czeka na odkrycie w niezbadanych zakamarkach rezydencji.
Pałac Kamieniec Ząbkowicki dziś – podróż w czasie
Od 2012 roku, gdy opiekę nad pałacem przejęła gmina Kamieniec Ząbkowicki, ta niezwykła rezydencja powoli odzyskuje dawny blask. Dziś można zwiedzać reprezentacyjną klatkę schodową z oryginalnymi elementami, odrestaurowane sale parteru czy wspiąć się na jedną z wież, by podziwiać zapierającą dech w piersiach panoramę okolicy.

Szczególnie magiczne są wieczorne zwiedzania z pochodniami, gdy cienie tańczące na ścianach zdają się przywoływać duchy przeszłości. W salach, gdzie kiedyś rozbrzmiewała muzyka arystokratycznych balów, dziś organizowane są koncerty i wystawy, pozwalające gościom zanurzyć się w atmosferze minionych epok.
Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim to nie tylko zabytek – to żywa historia miłości, ambicji i marzeń, które przetrwały próbę czasu. To miejsce, gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a każda wizyta może stać się początkiem własnej romantycznej przygody z historią. Przekraczając jego progi, wkraczamy w świat, gdzie każdy kamień opowiada fascynującą historię, czekającą na odkrycie przez kolejnych śmiałków.
