Ukryty w gęstych lasach pogranicza kłodzkiego, nad senną doliną rzeki Úpy, wznosi się zamek Vizmburk – miejsce, w którym historia dosłownie zasnęła na kilkaset lat. Dawniej dumny symbol potęgi szlachty i jeden z najważniejszych ośrodków kolonizacji w północno‑wschodnich Czechach, z biegiem czasu stał się jedynie zarośniętym pagórkiem, pod którym kryły się ośmiometrowe mury, zamurowane komnaty i tajemniczy bergfried. Dopiero archeologowie drugiej połowy XX stulecia odkryli, że pod ziemią spoczywa „podkarkonoskie Pompeje”, jak nazwali ruiny z racji niezwykłego stopnia zachowania.
Dziś zamek, udostępniony ponownie dzięki pasjonatom historii, wita turystów jako część Europejskiego Szlaku Zamków i Pałaców, oferując nie tylko wędrówkę w przeszłość, lecz także atmosferę przygody pośród przyrody i legend.
Historia Vizmburka – od kolonizacji po zniszczenie
Choć najstarsze osady w północno‑wschodnich Czechach powstały już w XI wieku, dynamiczna kolonizacja wyższych partii Sudetów i Pogórza Karkonoskiego rozpoczęła się dopiero w drugiej połowie XIII stulecia. Z tą falą wiąże się powstanie Zamku Vizmburk, którego fundatorem był bogaty rycerz Tas z Skalice, czasem identyfikowany z Petrem ze Skalic. Ten wybitny szlachcic należał do kręgu wiernych króla Wacława II, piastował intratne urzędy w Czechach i Polsce, a jego ród używał herbu ze strzemieniem.
Przed rokiem 1289 Vizmburk pojawił się w źródłach pisanych jako świadectwo ambicji Tasa – zamek wzniesiony na planie, na jaki wcześniej pozwalali sobie jedynie monarchowie. Po gwałtownej śmierci właściciela w Pradze jego dobra odziedziczył syn Jaroš, który wkrótce sprzedał warownię Milotowi z Pnětluk, a w połowie XIV wieku stała się ona własnością potężnego rodu z Dubé.
Okres panowania panów z Dubé okazał się dla Vizmburka zarówno czasem rozkwitu, jak i przedsionkiem tragedii. Bracia Hynek Crha, Hajman, Hynek Hlaváč oraz Václav rozbudowali majątek, a ich potomkowie pełnili wysokie urzędy ziemskie. Podczas wojen husyckich zamek stanowił ważny punkt oporu – jego garnizon wielokrotnie odpierał ataki wypraw krzyżowych księcia wrocławskiego i śląskich miast.
Jednak Jiřík z Dubé, sympatyzujący z ruchem husyckim, pozwalał również na wyprawy łupieżcze przeciw Śląskowi, co przyniosło okolicy złą sławę. W rezultacie w 1447 roku księstwa i miasta Śląska zawiązały konfederację „landfried”, wykupiły Vizmburk i rozebrały go, by raz na zawsze położyć kres rozbojom. Od tego momentu na ponad czterysta lat potężna warownia zniknęła z map i pamięci, rozpadając się pod naporem natury i zapomnienia.

Architektura i układ zamku
Naturalne umocnienia i system obronny
Vizmburk w czasie swojej świetności imponował zarówno rozmiarami, jak i rozwiązaniami obronnymi. Warownia powstała na wąskim cyplu wyciosanym z piaskowca, otoczonym z trzech stron stromymi zboczami nad rzeką Úpą, co zapewniało naturalną ochronę. Do zamku prowadziła jedynie droga od północy przez podzamcze; obie części oddzielała sucha fosa i dwukrotnie przekopywany rów.
Główny rdzeń zamku
Główny rdzeń miał formę owalnego dziedzińca o wymiarach około 36 × 30 metrów, otoczonego murem grubym na 2,5 metra i wysokim na 7–8 metrów. W obszarze tym wyrastał potężny bergfried – cylindryczna wieża o średnicy około 10,5 metra i murach grubości czterech metrów, której pierwotna wysokość mogła sięgać 20–25 metrów. Wieża, służąca jako punkt obserwacyjny i ostatnia linia obrony, posiadała ciemne, kopułowo sklepione przyziemie i skrytki wykute w murach.
Wnętrza i skrzydła
Wnętrze warowni dzieliło się na trzy skrzydła, które otaczały dziedziniec i łączyły się drewnianymi gankami. W skrzydle południowym mieściła się wysoka piwnica oraz reprezentacyjna sala przykryta sklepieniem krzyżowo‑żebrowym, zaś na piętrze znajdowały się komnaty mieszkalne ogrzewane piecami kaflowymi.
Skrzydło wschodnie oferowało wielką salę o wymiarach 15 × 7 metrów z trzema przęsłami sklepiennymi – prawdopodobnie mieściła się tu kaplica zamkowa. Najskromniejsze skrzydło zachodnie, początkowo jednokondygnacyjne, mieściło pomieszczenia gospodarcze i warsztatowe.
Cały kompleks otaczał drugi, nieco niższy mur z dwoma basztami, do którego prowadził system trzech bram i mostów zwodzonych. Droga do zamku była zaprojektowana tak, by potęgować wrażenie monumentalności: gość musiał kilkakrotnie okrążać bergfried, zanim przekroczył właściwą bramę.
Podkarkonoskie Pompeje – odkrycie i renowacja
Po zburzeniu w XV wieku Vizmburk stopniowo obrósł ziemią i lasem. Przez stulecia niewiele przypominało, że wśród wzgórz Havlovic kryje się niegdyś tętniący życiem kompleks. Dopiero w latach 1972–1984 czeskie instytucje rozpoczęły systematyczne badania archeologiczne, które przyniosły zaskakujące odkrycia.
Okazało się, że niewielki pagórek kryje mury sięgające wysokości ośmiu metrów oraz dobrze zachowane sklepione piwnice. To właśnie wtedy pojawiło się określenie „wschodnioczeskie Pompeje” – ruiny, które nagle ujrzały światło dzienne, były niczym średniowieczne miasto zasypane po wybuchu wulkanu. Konserwator zabytków Vladislav Razím wspominał, że wszyscy spodziewali się jedynie fundamentów, tymczasem natrafiono na całe piętra.
Odkrycie wywołało ogromne zainteresowanie, lecz równie szybko pojawił się problem ochrony. Państwo czeskie, właściciel obiektu, nie dysponowało funduszami na pełną rekonstrukcję; dlatego w 2006 roku opiekę nad ruinami przejęło stowarzyszenie „Sdružení pro Vízmburk”.
Z pomocą wolontariuszy i historycznych pasjonatów rozpoczęto stopniową odbudowę: zabezpieczono najbardziej zagrożone mury, przygotowano projekt kompleksowego zadaszenia i założono prowizoryczne dachy nad zachodnim skrzydłem. W 2014 roku zamek częściowo udostępniono publiczności, a w 2020 roku, po ukończeniu pierwszego etapu renowacji, obiekt powrócił na mapę atrakcji turystycznych.
Stowarzyszenie nadal prowadzi prace konserwatorskie, zbiera fundusze na zadaszenie całego założenia i organizuje wydarzenia edukacyjne. Dziś Vizmburk jest żywą lekcją historii – można spacerować po odkrytych murach, zajrzeć do sal konsolowych i poczuć atmosferę średniowiecza.

Legendy, ciekawostki i „antyzamek”
Ruiny Vizmburka rozbudzają wyobraźnię nie tylko dzięki zachowanym murom, lecz również dzięki opowieściom krążącym w lokalnej tradycji. Jedną z najbardziej niezwykłych ciekawostek jest tzw. „antyzamek” – relikty obozu oblężniczego odkryte u podnóża podzamcza.
Według części badaczy powstały one podczas oblężenia z 1425 roku, kiedy wojska śląskie próbowały zdobyć warownię. Mierzące około 45 × 30 metrów prowizoryczne fortyfikacje – dziś niemal niewidoczne – miały posłużyć napastnikom jako baza wypadowa podczas oblężenia. Odkrycie „antyzamku” skłoniło czeskiego kastellologa Vladimira Wolfa do wysunięcia hipotezy, że podzamcze Vizmburka powstało dopiero po 1425 roku jako reakcja na zagrożenie oblężeniem.
Inne ciekawostki dotyczą samej nazwy zamku. W średniowiecznych dokumentach pojawia się ona w różnych formach: „Vízmburk”, „Wiesenburg” czy „Wizenburch”. Nazwa może pochodzić od niemieckiego określenia „Zamek na łące” albo nawiązywać do kolorystyki białego piaskowca, z którego wzniesiono warownię.
Vizmburk zalicza się także do nielicznych zamków rycerskich na terenie Czech o tak złożonym układzie przestrzennym – obszerny dziedziniec otoczony skrzydłami, masywna wieża i sklepione sale były dotąd typowe dla siedzib królewskich. Nic dziwnego, że współcześni badacze określają tę twierdzę miniaturą królewskich rezydencji i przykładem ambicji jej fundatora.
Zamek Vizmburk dziś – jak zwiedzać?
Dziś Vizmburk zachwyca zarówno miłośników historii, jak i turystów poszukujących kontaktu z naturą. Ruiny leżą przy czerwonym szlaku turystycznym biegnącym z Červenego Kostelca do Havlovic i dalej do doliny Úpy. Od rozdroża U Devíti Křížů prowadzi do zamku wygodny, kilkukilometrowy dukt leśny, a w okolicy przebiega gęsta sieć ścieżek rowerowych.
Najbliższe miasta – Upice, Červený Kostelec czy Rtyně v Podkrkonoší – oddalone są o zaledwie kilka kilometrów, co czyni warownię doskonałym celem jednodniowej wycieczki. Dzięki położeniu na wąskim cyplu ruiny oferują też spektakularne widoki na dolinę rzeki i porastające zbocza lasy.
Godziny otwarcia i zasady zwiedzania
Zwiedzanie Vizmburka odbywa się wyłącznie z przewodnikiem, co gwarantuje bezpieczeństwo i pełniejsze zrozumienie bogatej historii miejsca. W sezonie letnim (czerwiec–wrzesień) zamek czynny jest codziennie w godzinach 10:00–18:00; w maju i październiku zwiedzanie możliwe jest w weekendy, a w pozostałych miesiącach tylko po wcześniejszym umówieniu.
Na terenie obiektu dostępne są suche toalety i prąd, a posiadacze własnego sprzętu mogą przenocować na podłodze sali południowej lub w namiocie pod gwiazdami. Stowarzyszenie organizuje także liczne wydarzenia – od inscenizacji historycznych po warsztaty rzemieślnicze – które przenoszą odwiedzających w realia średniowiecza. Aktualne informacje i możliwość rezerwacji można znaleźć na oficjalnej stronie zamku vizmburk.cz.
Europejski Szlak Zamków i Pałaców
Warto dodać, że Vizmburk znajduje się na Europejskim Szlaku Zamków i Pałaców, międzynarodowej trasie łączącej najcenniejsze zabytki tej części Europy. Szlak obejmuje zarówno majestatyczne rezydencje, jak i niepozorne ruiny, ale każdy z obiektów opowiada unikatową historię.
Dzięki temu turyści mogą planować podróże tematyczne, porównywać różne style architektoniczne i poznawać wzajemne wpływy kultur czeskiej i polskiej. Vizmburk wyróżnia się nie tylko malowniczym położeniem, lecz także niezwykłym losem – to przecież jedyny zamek na tej trasie, który przez ponad czterysta lat pozostawał pod ziemią, by w XX wieku wrócić na kulturalną mapę regionu.
Dlaczego warto odwiedzić Vizmburk?
- Niepowtarzalne połączenie historii i przyrody – spacer po murach zamkowych odbywa się w otoczeniu lasów i panoram doliny Úpy
- Możliwość zobaczenia unikalnej konstrukcji rycerskiego zamku o układzie zbliżonym do rezydencji królewskich, z masywnym bergfriedem i sklepionymi salami
- Szansa wzięcia udziału w inscenizacjach historycznych i warsztatach organizowanych przez stowarzyszenie – żywa lekcja historii
- Dostęp do Europejskiego Szlaku Zamków i Pałaców – w okolicy znajdują się inne zabytki, takie jak pałac w Ratibořicach czy ruiny zamków Skály i Adršpach, które można zwiedzać podczas jednej wycieczki
- Możliwość biwakowania na terenie zamku – namiot rozbity pod gwiazdami pozwala przeżyć noc niczym średniowieczny strażnik
Plan idealnej wizyty – krok po kroku
- Zapoznaj się z aktualnymi godzinami otwarcia i umów termin wizyty na stronie vizmburk.cz – zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem
- Przyjedź do Havlovic lub Červenego Kostelca i wyrusz czerwonym szlakiem do ruin; po drodze ciesz się widokami na lasy i górskie potoki
- Weź udział w spacerze po murach i wysłuchaj opowieści o historii, architekturze oraz „antyzamku” od lokalnego przewodnika
- Zrób przerwę na piknik lub kawę w podzamczu, a jeśli masz ochotę, rozbij namiot i zostań na noc, by podziwiać gwiaździste niebo nad Podkarkonoszami
- Kontynuuj wyprawę Europejskim Szlakiem Zamków i Pałaców, odwiedzając pobliskie obiekty – wybierz się do pałacu w Ratibořicach lub ruin zamku Adršpach, aby odkryć kolejne fascynujące rozdziały historii regionu
Zakończenie
Vizmburk to niezwykły przykład tego, jak historia potrafi się ukryć, by potem powrócić z podwójną siłą. Jego ruiny, choć mocno naruszone przez czas, wciąż opowiadają o ambicjach szlachty, wojnach husyckich, sztuce średniowiecznej architektury i twardej determinacji współczesnych pasjonatów.
Spacerując po owalnym dziedzińcu i patrząc na potężną wieżę, łatwo wyobrazić sobie gwar rycerzy, zapach świeżo wypiekanego chleba z zamkowej kuchni czy echo husarskich pieśni. Dzięki zaangażowaniu stowarzyszenia „Sdružení pro Vízmburk” oraz międzynarodowym programom promującym Europejski Szlak Zamków i Pałaców ten zapomniany klejnot stopniowo odzyskuje dawny blask.
Niezależnie od tego, czy przyciąga cię pasja do średniowiecza, zamiłowanie do górskich wędrówek, czy chęć odkrywania mniej znanych miejsc, Vizmburk z pewnością cię zachwyci. Odwiedź „podkarkonoskie Pompeje” i przeżyj podróż, która na długo pozostanie w pamięci.
