Przy drodze ze Stronia Śląskiego do Kletna, wśród zielonych zboczy Masywu Śnieżnika, wyłania się nagle masywny, kamienny walec z piękną, sześciokątną podstawą. To Wapiennik „Łaskawy Kamień” – wiekowy piec wapienny ukryty w Starej Morawie, który przez prawie dwieście lat zmieniał oblicze. Dziś, skryty wśród drzew i otoczony rozbudowanym ogrodem japońskim, jest nie tylko cennym zabytkiem techniki, ale również pulsującym życiem centrum kultury i przyrodniczym azylem. Wyruszmy śladami historii, technologii i sztuki, by odkryć ten ukryty klejnot Dolnego Śląska.
Historia wapiennika – od rewolucyjnego pieca do ruiny
Pierwsze wzmianki o wapienniku w Starej Morawie sięgają początków XIX wieku. Źródła podają, że obiekt powstał najprawdopodobniej między 1820 a 1850 r., według projektu wybitnego niemieckiego architekta Karla Friedricha Schinkla. Zrealizowano go jako nowoczesny w ówczesnych realiach piec Rumforda, czyli piecu szybowego z systemem ciągłego opalania opracowanym przez hrabiego Benjamina Thompsona (znanego również jako hrabia Rumford).
Konstrukcja na planie sześciokąta i opatentowany system utrzymywania wysokiej temperatury umożliwiały ciagłą produkcję wapna palonego i zredukowanie strat energii. W palenisku, w temperaturze 900–1000°C, rozkładano wapień (CaCO3) na tlenek wapnia (CaO) i dwutlenek węgla, a uzyskane wapno wykorzystywano w budownictwie, rolnictwie i przemyśle. Wapno palone stanowiło składnik zapraw murarskich, służyło do odkwaszania gleb, produkcji wapna gaszonego oraz jako topnik w hutnictwie.

Przez dziesięciolecia piec dostarczał surowca dla okolicznych przedsięwzięć, ale około 1920 r. jego eksploatacja została wstrzymana i budowla zaczęła popadać w ruinę. Po II wojnie światowej opuszczony kompleks niszczał – z początku przemysłowego serca Ziemi Kłodzkiej pozostały porosłe mchem mury i sterty gruzu. Dopiero pod koniec lat 70. los tego miejsca odwrócił się za sprawą artysty grafika, profesora Jacka M. Rybczyńskiego, który wraz z żoną Barbarą Erną zakupił ruinę i rozpoczął mozolną odbudowę. Ich determinacja i wizja uratowały zabytek od zapomnienia, przywracając mu nadzwyczajny blask.
Architektura i fenomen technologiczny
Wapiennik „Łaskawy Kamień” jest jednym z nielicznych zachowanych pieców Rumforda w Europie i jedynym tak dobrze odrestaurowanym w Polsce. Jego bryła wznosi się na kamiennej podstawie w kształcie sześciokąta o boku około kilku metrów, zwężając się ku górze niczym monumentalny komin. Oryginalna konstrukcja z kamienia i cegły skrywa pionowy szyb, w którym warstwami układano wapień i paliwo. System rumfordowski pozwalał utrzymywać stałą temperaturę w piecach szybowych, dzięki czemu proces wypalania był wydajniejszy niż w tradycyjnych piecach dołowych.
Zabytek mierzy kilkanaście metrów, a na jego szczycie znajduje się taras widokowy z niewielką nadbudówką. Kręte schody poprowadzone wewnątrz dawnego paleniska pozwalają wspiąć się na samą górę i podziwiać panoramę Gór Bialskich, Masywu Śnieżnika i okolicznych lasów.

Warto wspomnieć, że w czasach działalności piec Rumforda uchodził za przełomowe osiągnięcie techniki. System permanentnego opalania minimalizował przerwy w produkcji, co stanowiło „kamień milowy” w okresie industrializacji. Dzięki temu Wapiennik w Starej Morawie nie tylko charakteryzował się efektywnością, ale także zapoczątkował nową erę w przemyśle wapienniczym regionu. Wnętrze obiektu zachowało wiele autentycznych detali konstrukcyjnych, co czyni go doskonałym przykładem historii techniki.
Drugie życie: sztuka i rodzina Rybczyńskich
Gdy w 1978 r. profesor Jacek M. Rybczyński i Barbara Erna kupili ruinę wapiennika, większość mieszkańców Starej Morawy nie wierzyła, że kiedykolwiek odrodzi się on w pełnej krasie. Artysta grafik i pedagog, znany z innowacyjnego dorobku z lat 1962–2016, podjął się niemal niemożliwego zadania. Z czasem przekształcił zaniedbany obiekt w przestrzeń twórczości, gdzie przemysłowa technologia przenika się ze sztuką i przyrodą.
W podziemiach dawnego pieca powstała pracownia grafiki artystycznej i muzeum dawnych maszyn drukarskich. Zwiedzający mogą zobaczyć proces druku typograficznego – od układania ruchomych czcionek po odbitkę na papierze czerpanym, a nawet otrzymać bilet wydrukowany na miejscu. Na kolejnych poziomach mieszczą się galerie prezentujące prace Jacka M. Rybczyńskiego oraz innych artystów, które regularnie goszczą tu w ramach wystaw, koncertów i sympozjów.

Po śmierci profesora w 2016 r. opiekę nad Wapiennikiem przejął jego syn, Michał Rybczyński, artysta i pasjonat regionu. To on dziś oprowadza grupy, snując barwne historie o rodzinnym projekcie. Na terenie obiektu funkcjonuje również obszerna galeria sztuki współczesnej, a w sezonie letnim odbywają się tu koncerty bluesowe, jazzowe, spektakle teatralne i wieczory literackie. Wapiennik stał się miejscem spotkań artystów, pisarzy i lokalnej społeczności; gościła tu m.in. noblistka Olga Tokarczuk. Dzięki energii rodziny Rybczyńskich industrialny zabytek zyskał nowe życie i stał się prawdziwym kulturowym sercem Starej Morawy.
Ogród japoński – harmonia natury i filozofii
Jednym z najbardziej niezwykłych elementów kompleksu jest ogród japoński, zaprojektowany i tworzony od 1997 r. przez rodzinę Rybczyńskich. Przestrzeń ta, powstająca z wewnętrznej potrzeby artystów, łączy w sobie motywy krajobrazowe i symbolikę Dalekiego Wschodu. Zgodnie z zasadami japońskiej sztuki ogrodowej unika się tu symetrii – każdy zakątek jest inny, a starannie dobrana roślinność współgra z kamiennymi pagodami, dzwonnicą, figurkami smoków i żółwi. Podczas spaceru przewodnik tłumaczy, że żółw symbolizuje długowieczność, a smoki nawiązują do dawnych legend górskich i opowieści o niezwykłych stworzeniach z okolicznych jaskiń.
Ogród pełni nie tylko funkcję estetyczną, lecz także medytacyjną. W jego zakątkach znajduje się żwirowy ogródek do porannych kontemplacji, piramida medytacyjna oraz wahadło Foucaulta – instrument pokazujący ruch obrotowy Ziemi. Przechadzając się ścieżkami wśród klonów, bambusów i azalii, można usłyszeć delikatne dźwięki japońskiego dzwonu, a na tarasie rozciągnąć wzrok ku południowym stokom Masywu Śnieżnika. Ta harmonijna mieszanka kultury dalekowschodniej i sudeckiej przyrody sprawia, że ogród japoński w Starej Morawie jest równie wyjątkowy jak sam wapiennik.
Nietoperze, chiropterium i inne niezwykłości
Wapiennik „Łaskawy Kamień” jest również domem dla kolonii nietoperzy. Na najwyższym poziomie pieca powstało unikalne obserwatorium (chiropterium) wyposażone w system kamer noktowizyjnych, dzięki którym można podpatrywać życie podkowców małych. Każdego roku pod koniec sierpnia odbywa się tu „Noc Nietoperzy”, podczas której przewodnicy opowiadają o tych pożytecznych ssakach, a uczestnicy mogą obserwować je przy użyciu specjalistycznej aparatury.
Ciekawostką jest też fakt, że chińskie słowo „Fu” oznacza zarówno nietoperza, jak i szczęście, a symbol podkowy – gatunku wyjątkowo licznego w wapienniku – uważany jest za talizman. Spotkanie z nietoperzami dodaje wizytującym dawkę pozytywnej energii i uświadamia, jak ważna jest ochrona zagrożonych gatunków.
Obiekt kryje w sobie jeszcze kilka niecodziennych atrakcji. W jego otoczeniu znajdują się piramida medytacyjna, wspomniane wahadło Foucaulta oraz kamienny dzwon, którego dźwięk wypełnia ogród. W przyległym ogrodzie japońskim mieści się także dzwonnica i ścieżka medytacyjna. Każdy detal – od rzeźb po rozmieszczenie roślin – został przemyślany tak, aby harmonijnie współgrać z architekturą pieca i przyrodą. Dzięki temu zwiedzanie wapiennika staje się wielowymiarową podróżą: od historii i techniki, przez sztukę, aż po kontemplację i kontakt z dziką fauną.
Jak zwiedzać Wapiennik? Informacje praktyczne
Wapiennik Łaskawy Kamień leży przy drodze między Stroniem Śląskim a Kletnem. Można tu dotrzeć pieszo lub samochodem; przy obiekcie znajduje się bezpłatny parking. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem, co zapewnia niepowtarzalny charakter opowieści. W sezonie letnim (maj–sierpień) obiekt jest dostępny codziennie oprócz poniedziałku od godziny 10:00 do 17:30; wejścia organizowane są co pół godziny. W sezonie zimowym (wrzesień–kwiecień) wizyty możliwe są po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej dla grup co najmniej czteroosobowych. Całe zwiedzanie – obejmujące piec, podziemia i ogród japoński – trwa około 40–60 minut.
Ceny biletów są zróżnicowane w zależności od wieku i statusu odwiedzających i wahają się od 30 do 45 złotych (przewidziane są ulgi dla dzieci, młodzieży, studentów i emerytów). Dzieci do 3 lat wchodzą bezpłatnie.
Dzięki ograniczonej liczbie uczestników w grupie każdy ma okazję zadać pytania i poznać zaplecze techniczne. Na miejscu można kupić pamiątki – grafiki, książki oraz lokalne wyroby artystyczne – a po zwiedzaniu odpocząć na ławkach w ogrodzie.
Jak dojechać do Wapiennika?
- Z Poznania, Wrocławia czy Opola jedź w kierunku Kłodzka – można skorzystać z drogi krajowej 8 lub autostrady A4 i później zjechać na drogę 392 w kierunku Stronia Śląskiego. Warto zaplanować podróż tak, aby w okolicy pojawić się rano i uniknąć kolejek.
- Do Stronia Śląskiego skręć na drogę do Kletna – po około 3 kilometrach miniesz tablice informujące o Wapienniku. Monumentalna bryła ukryta jest za drzewami; uważaj więc, aby nie przegapić wjazdu.
- Zaparkuj na bezpłatnym parkingu i kieruj się do kasy. Ponieważ liczba miejsc w grupie jest ograniczona, warto przyjechać kilkanaście minut wcześniej, szczególnie w weekendy. Bilety kupuje się na parterze wapiennika i drukowane są one na specjalnym papierze czerpanym.
- Po zwiedzaniu zaplanuj dalsze atrakcje – w okolicy znajdują się Zalew w Starej Morawie, Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie, kopalnia uranu i liczne szlaki górskie. Wizyta w wapienniku można więc połączyć z rekreacją nad wodą lub górskimi wędrówkami.
Dlaczego warto odwiedzić Wapiennik?
Stara Morawa jest niewielką wsią z bogatą historią, a wapiennik stanowi jej niekwestionowaną ozdobę. Ten ukryty klejnot Dolnego Śląska łączy wiele wymiarów: przemysłową przeszłość i rewolucyjną architekturę, pasję do sztuki i kultury, szacunek do natury i troskę o gatunki zagrożone. Wizyta tutaj to podróż w czasie, w trakcie której można poczuć zapach wytapianego wapna, usłyszeć melodię dzwonu w ogrodzie japońskim, zobaczyć taniec wahadła Foucaulta i spojrzeć w oczy nietoperza. Z tarasu na szczycie pieca roztacza się panorama Sudetów, a w podziemiach czuć kreatywną energię artystów.
Dla miłośników historii to okazja, by dotknąć XIX‑wiecznej techniki i dowiedzieć się, jak powstawało wapno wykorzystywane w budowie miast. Dla pasjonatów sztuki – możliwość zobaczenia prac prof. Rybczyńskiego i wziąć udział w koncertach czy wernisażach. Dla rodzin z dziećmi – przestrzeń edukacyjna, gdzie w atrakcyjny sposób można poznać proces druku i uwrażliwić najmłodszych na piękno natury. W czasach, gdy turystyka masowa zatacza coraz szersze kręgi, Wapiennik w Starej Morawie pozostaje miejscem autentycznym, oddychającym duchem ludzi, którzy włożyli serce w jego odbudowę.
Jeśli więc poszukujesz ukrytych klejnotów Dolnego Śląska, gdzie technika spotyka sztukę, a przeszłość łączy się z nowoczesnością, zapisz sobie adres Wapiennika „Łaskawy Kamień”. Z pewnością wyjdziesz stąd bogatszy o historię, wrażenia estetyczne i poczucie, że nawet najmniejszy zakątek może kryć wielkie skarby.
