Jeszcze zanim pierwsze promienie słońca przebiją się przez mgłę unoszącą się nad kanałem Młynówki, kamienny most w samym sercu Kłodzka zdaje się prowadzić własny dialog z historią. Jego chłodne balustrady pamiętają dotyk średniowiecznych rąk, które układały tu ciosany piaskowiec, a dziś opierają się o nie przechodnie delektujący się zapachem świeżego chleba z pobliskich piekarni. Po jednej stronie widać wąskie uliczki starówki, po drugiej szemrze nurt kanału, w którym odbijają się barokowe figury świętych. To właśnie Most Świętego Jana, często określany jako „miniatura Mostu Karola” z Pragi i uważany za jeden z największych skarbów Kłodzka, zaprasza w podróż w czasie.
Historia przeprawy – od drewnianej kładki do gotyckiej perły
Pierwszą stałą przeprawę w Kłodzku wzniesiono prawdopodobnie jeszcze w XIII wieku, ponieważ franciszkanie posiadali wtedy konwent poza murami miejskimi na wyspie Piasek i potrzebowali łącznika z główną osadą. Nowożytne kroniki wspominają, że na jednym z kamieni mostu wyryto datę 1281, a w 1286 roku zbierano darowizny na budowę murowanej przeprawy. Ostatecznie gotycki most został ukończony przed 1390 rokiem, o czym świadczy wpis w księdze miejskiej „pons lapideus novus”.
W ciągu wieków przechodził liczne naprawy i przebudowy – w 1626 i 1701 roku dodano balustrady i ceglaną nadbudowę filarów, a w XVIII stuleciu pojawiły się barokowe rzeźby fundowane przez bogatych mieszczan. Na początku XX wieku rozebrano wieże bramne, które przez stulecia chroniły wejścia na most.

Most św. Jana wzniesiono w miejscu wcześniejszej drewnianej kładki i stanowił jedyne połączenie staromiejskiej części Kłodzka z przedmieściem. Mimo upływu ponad 600 lat nadal spełnia swą funkcję, łącząc wyspę Piasek z rynkiem. Co ciekawe, choć często porównywany jest do praskiego Mostu Karola, kłodzka przeprawa jest od niego starsza. Miasto często określa się mianem „Małej Pragi” właśnie dzięki urokowi mostu, a jego malownicze arkady tworzą scenerię dla koncertów i imprez kulturalnych.
Architektura i „most na jajach” – legendy zaprawione białkiem
Konstrukcja i jej detale
Zabytkowy most w Kłodzku jest czteroprzęsłową konstrukcją łukową wymurowaną z ciosanego piaskowca. Most ma długość około 52 metrów i szerokość ponad 6 metrów, spoczywa na trzech masywnych filarach i dwóch przyczółkach, a poszczególne przęsła mają rozpiętość od 4,7 do 11,7 m. Skrajne arkady wyróżniają się ostrołukowym kształtem, podczas gdy pozostałe są półkoliste. Filary otrzymały dwukondygnacyjną formę z przeciwlodowymi izbicami w dolnej części oraz półosiobocznymi wykuszami w górnej partii.

Legenda o białkach jaj
Jednym z najsłynniejszych elementów mostu jest legenda o zaprawie. Według przekazów XVII‑wiecznego kronikarza Georga Promnitza, do wapiennej zaprawy dodawano białka jaj, zbierane we wszystkich okolicznych wsiach. Mieszczanie wysyłali pachołków, którzy odbierali białka, a żółtka sprzedawali po jednym halerzu za pełną łyżkę, by pokryć koszty. Dzięki temu „most na jajach” miał zyskać niezwykłą trwałość, co potwierdzają liczne powodzie, które przetrwał. W 1997 roku woda przekroczyła normalny stan o blisko dziewięć metrów, a mimo to konstrukcja wytrzymała napór nurtu – do dziś na kamieniu zachował się mokry ślad wskazujący maksymalny poziom wody.
Wieże bramne i balustrady
Most św. Jana pierwotnie posiadał dwie wieże bramne. Górna brama, wzniesiona na planie czworoboku, miała trzy kondygnacje i zwieńczona była czterospadowym dachem; dolna pełniła funkcję rogatki i prawdopodobnie zwieńczona była krenelażem. Obie bramy rozebrano na początku XX stulecia, gdy miasto likwidowało obwarowania. Dziś miejsce po wieżach wyznaczają jedynie niewielkie szerokie przejścia, za to barokowe balustrady z piaskowca wciąż zachwycają misternym fryzem ząbkowym i kamiennymi rzygaczami odprowadzającymi wodę.
Barokowe figury – rzeźbiarska lekcja wiary

Na balustradach mostu stoi sześć kamiennych figur, które powstały w XVIII wieku (jedynie Pieta jest starsza). Warto zatrzymać się przy każdej z nich, bo każda kryje ciekawą historię. Fundatorami byli miejscowi szlachcice i zamożni mieszczanie, którzy traktowali rzeźby jako wotywne podziękowanie za łaski lub jako formę publicznego manifestu religijnego. Poniżej lista figur od strony kościoła Matki Boskiej Różańcowej w kierunku rynku:
- Św. Franciszek Ksawery – patron Kłodzka. Rzeźba powstała w 1714 roku jako wotum wdzięczności za ocalenie miasta od zarazy, która według przekazów pochłaniała nawet sto osób dziennie. Posąg przedstawia świętego z rozpostartymi ramionami; u jego stóp klęczą trzy postacie chorych i Indianin trzymający tarczę z herbem Kłodzka. Oryginalny piaskowiec szybko niszczał, dlatego w 1920 roku zastąpiono go wierną kopią.
- Ukrzyżowanie Chrystusa i św. Maria Magdalena – ta dramatyczna grupa rzeźbiarska z 1734 roku stoi na miejscu dawnego drewnianego krzyża. Fundatorem był najprawdopodobniej hrabia Johanna Hieronymusa von Herbersteina lub jego żona, co potwierdza herb i łacińska inskrypcja z datą 1281–1701 na cokole. Figura przedstawia ukrzyżowanego Chrystusa, pod którym Maria Magdalena obejmuje krzyż, trzymając zatarty kielich utożsamiany z graalem.
- Trójca Święta i Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny – najbardziej rozbudowana kompozycja z 1714 roku. Na zwieńczeniu widać Marię klęczącą w chmurach, nad którą Bóg Ojciec i Chrystus trzymają koronę; całość dopełnia promienista gloria i Duch Święty w postaci gołębicy. Fundatorem był baron Franz Ferdinand von Fitschen.
- Św. Wacław – figura młodego, opancerzonego patrona Czech trzymającego sztandar i tarczę z orłem czeskiego księstwa. Na cokole znajduje się inskrypcja z 1715 roku; to jedyna figura, której fundatora nie znamy.
- Pieta – najstarsza rzeźba na moście, wykonana w 1655 roku. Przedstawia Matkę Boską trzymającą ciało Chrystusa i została ufundowana przez hrabiego Johanna Georga von Götzena oraz jego żonę Marię Elżbietę. Pierwotnie w tym miejscu planowano wzniesienie kapliczki, lecz prowizorycznie postawiona Pieta przetrwała do dziś.
- Św. Jan z Nepomuku (Jan Niepomucen) – ostatnia figura na balustradzie po stronie wschodniej, ustawiona w 1707 roku przez Franciszka, syna hrabiego von Götzena. Postać ubrana w sutannę z biretem w ręku i krucyfiksem symbolizuje męczeńską śmierć świętego. Jan z Nepomuku jest jednym z najpopularniejszych patronów mostów w Czechach i na Śląsku.
Figury nie tylko upiększają most, ale również odzwierciedlają duchowe i społeczne nastroje epoki. Każda z nich opowiada o lękach (jak zaraza), nadziejach (ukoronowanie Maryi) czy politycznych sympatiach fundatorów. Rzeźby przypominają barokowe dekoracje Mostu Karola w Pradze, lecz w Kłodzku przybrały bardziej prowincjonalne formy, co nadaje im autentycznego uroku.
Most w czasie powodzi i współczesne losy
Most św. Jana przetrwał liczne powodzie. Najbardziej dramatyczna była „powódź tysiąclecia” w lipcu 1997 roku, kiedy Nysa Kłodzka i Młynówka przekroczyły normalny poziom o kilka metrów. Woda zalała starówkę, a na most uderzały pnie drzew. Mimo to konstrukcja wytrzymała, czego materialnym świadectwem pozostaje mokry ślad na filarze, upamiętniający maksymalny stan wody.

Renowacje przeprowadzone w latach 2009 i 2013 przywróciły mostowi dawny blask, a w 2014 roku obiekt otrzymał wyróżnienie w konkursie „Zabytek Zadbany” za utrwalenie wartości zabytkowych i podkreślenie jego znaczenia w zabudowie miasta.
Dzisiaj most przeznaczony jest wyłącznie dla ruchu pieszego. W letnie wieczory kamienne figury oświetlone latarniami tworzą magiczną scenerię, którą mieszkańcy i turyści chętnie fotografują. W pobliżu odbywają się koncerty, jarmarki i plenerowe seanse filmowe. Most jest również ważnym elementem miejskich legend – jedna z nich mówi o duchu miasta śpiącym pod kamieniami, inna o tym, że kto przejdzie most z przysłowiowym „kamykiem w bucie”, spełni swoje życzenie.
Jak zwiedzać Most Św. Jana?
Choć most można przejść w kilka minut, warto poświęcić więcej czasu, by poczuć jego atmosferę. Najlepszy jest poranek lub zmierzch, gdy kamienne rzeźby spowija delikatne światło, a starówka jest jeszcze pusta. Oto kilka praktycznych wskazówek dla odwiedzających:
- Zapoznaj się z historią przed wizytą. Krótkie wprowadzenie o legendach i architekturze sprawi, że wizyta będzie bardziej świadoma. Warto zajrzeć na oficjalną stronę Kłodzka poświęconą mostowi.
- Przejdź most powoli. Zwróć uwagę na szczegóły: wyżłobienia na kamieniach, herby fundatorów na cokołach i pamiątkowy ślad powodzi. Dotknij balustrady z piaskowca – jej faktura zdradza wiek konstrukcji.
- Poczytaj o figurach. Każda rzeźba ma własną historię; warto wiedzieć, kogo przedstawia i dlaczego stanęła właśnie tutaj. Informacje znajdziesz na tabliczkach przy moście lub w przewodnikach.
- Połącz zwiedzanie z innymi atrakcjami. W pobliżu znajdują się kłodzkie podziemia, twierdza i Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Spacer po mostku może być częścią szerszej wycieczki po starówce.
- Weź udział w wydarzeniu. Latem na skwerze przy moście organizowane są koncerty i projekcje filmowe, dzięki czemu możesz zobaczyć most w wyjątkowej oprawie.
Most św. Jana jest obiektem monitorowanym i dostęp do niego jest bezpłatny. Warto pamiętać, że kamienie mogą być śliskie, zwłaszcza po deszczu, więc odpowiednie obuwie jest wskazane. W okolicy działają kafejki i restauracje, gdzie można odpocząć po spacerze. Jeśli przyjedziesz samochodem, wygodny parking znajdziesz przy ulicy Daszyńskiego; z tego miejsca dojście na most zajmuje kilka minut.

Most Św. Jana – dlaczego warto zobaczyć?
Choć Kłodzko słynie również z potężnej twierdzy, labiryntu podziemnych korytarzy i zabytkowych kościołów, to właśnie gotycki most nad Młynówką stał się symbolem miasta. Jego skromna, czteroprzęsłowa konstrukcja zachwyca precyzją średniowiecznych budowniczych i odwagą barokowych rzeźbiarzy. Porównania do praskiego Mostu Karola nie są przesadzone – obie przeprawy łączy podobny układ figur i kamiennych balustrad – jednak w Kłodzku miniaturowa skala i lokalny charakter tworzą intymniejszy klimat.
Dla mieszkańców most jest nie tylko zabytkiem, ale też częścią codziennej drogi. Spacerując nim, ma się wrażenie, że czas spowalnia, a historię można dosłownie dotknąć. W cyklu „Ukryte Klejnoty” Most Św. Jana zasłużenie zajmuje miejsce obok największych atrakcji Dolnego Śląska. To przystanek, który łączy przeszłość z teraźniejszością – gotycki kamień z barokową fantazją, legendy z codziennością. Jeśli chcesz poczuć ducha „Małej Pragi”, koniecznie odwiedź Kłodzko i pozwól, aby kamienie opowiedziały Ci swoje historie.
