Zamek w Międzylesiu — klejnot pogranicza i sekret Sali Szeptów – zdjęcie tytułowe

Zamek w Międzylesiu — klejnot pogranicza i sekret Sali Szeptów

Stań w przeciwległym narożniku barokowej sali na piętrze zamku w Międzylesiu i wyszepcz coś po cichu w kierunku przeciwległego kąta. Ktoś, kto stoi w drugim narożniku, usłyszy każde słowo wyraźnie, jakby siedział obok ciebie. Trzeci gość, postawiony na środku — nie usłyszy nic. To nie jest atrakcja wymyślona przez współczesnego operatora hotelu, lecz akustyczny efekt fizyczny sklepienia z drugiej połowy XVII wieku. Tutejsi mówią po prostu „Sala Szeptów”. I to tylko jeden z sekretów, jakie kryje ten najlepiej wciąż niedoceniany renesansowo-barokowy zamek pogranicza Kotliny Kłodzkiej.

Międzylesie leży 13 kilometrów na południe od Bystrzycy Kłodzkiej, niespełna dziesięć od granicy z Czechami, w samym rogu Polski. Ruch turystyczny w Kotlinie Kłodzkiej zwykle kończy się na Kłodzku, Polanicy-Zdroju i Międzygórzu. Międzylesie wymaga zjazdu z głównej trasy. Kto się na to zdecyduje, dostaje zamek wpisany do rejestru zabytków z czterema skrzydłami wokół dziedzińca, najlepiej zachowanym sgraffitem w całej Kotlinie, restauracją w arkadowej loggii i hotelem z niemal siedemdziesięcioma miejscami.

A jeśli przyjeżdża się tu z północy, można w jednym wyjeździe zaplanować dwa zamki — bo 28 kilometrów wcześniej, w Gorzanowie, stoi siostrzana renesansowo-barokowa rezydencja Herbersteinów. Para zamków granicznej kotliny, oba odbudowywane w XXI wieku przez prywatnych operatorów, oba pełne sztukaterii i polichromii zachowanych in situ.

Od drewnianego gródka do warowni z 1370 roku. Pięć wieków historii

Zamek w Międzylesiu widziany z lotu ptaka – cztery skrzydła wokół dziedzińca w sercu miasteczka, w głębi pasma Sudetów
Zamek w Międzylesiu, fot. Dolnośląska Organizacja Turystyczna

Pierwsze wzmianki o gospodarczym wykorzystaniu tego miejsca pochodzą jeszcze sprzed lokacji miasta — w IX wieku stał tu drewniany gródek strzegący szlaku handlowego z Kłodzka do Czech. Murowany zamek pojawia się w źródłach pisanych dopiero w 1370 roku jako siedziba rodu von Glaubitz. Pierwotnie była to założenie obronne na planie nieregularnym, z basztą bramną i suchą fosą — fragment jej widać do dziś, gdy podchodzi się do zamku drewnianym mostem.

W XVI wieku, gdy Międzylesie weszło w okres prosperity opartej na płóciennictwie, kolejni właściciele — najpierw von Tempelowie, potem von Stillfriedowie — zaczęli przebudowywać warownię w renesansową rezydencję. Z tego okresu zachowały się sgraffita na elewacjach, do dziś najlepiej zachowane w całej Kotlinie Kłodzkiej — czyli technika, w której tynk pokrywano dwiema warstwami o różnych kolorach i wycinano w nim dekoracyjne wzory, tworząc charakterystyczne dla renesansu drobne kompozycje geometryczne i roślinne. W Międzylesiu sgraffito zachowało się na fragmentach skrzydła wschodniego.

Althannowie. Niemal trzysta lat jednego rodu na śląskim zamku

Najdłuższa karta dziejów zamku otwiera się w 1653 roku. Posiadłość kupuje wówczas hrabia Michał Wenzel von Althann — i pozostaje w rękach jego rodziny aż do 1945 roku. Niemal trzy stulecia jednego, austriackiego, blisko Habsburgów stojącego, katolickiego rodu na śląskim zamku to skrajnie rzadki przypadek. Większość dolnośląskich rezydencji zmieniała właścicieli co kilkadziesiąt lat.

Althannowie nie tylko utrzymali zamek, ale go gruntownie rozbudowali. W latach 1684–1696 sprowadzili z Włoch architekta Jacoba Carovę, który dobudował dwa nowe skrzydła barokowe wokół dziedzińca, podniósł budynek o jedno piętro i nadał mu obecny czterosegmentowy plan. Carove wykonał też arkadową loggię na dziedzińcu — ciąg półkolistych arkad z białego kamienia, opartych na masywnych filarach — która do dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów zamku. Zdobył też pierwszą część sklepień barokowych dekoracjami stiukowymi (nie polichromiami, choć niektóre opracowania błędnie podają inaczej).

Wewnętrzny dziedziniec zamku w Międzylesiu z barokową arkadową loggią Jacoba Carovy z końca XVII wieku, kontrast skrzydła odrestaurowanego i surowego
Zamek w Międzylesiu, fot. Dolnośląska Organizacja Turystyczna

W połowie XVIII wieku Althannowie dodali do zamku jeszcze jeden teatralny element. Wchodząc głównym wejściem, gość musi minąć kolejno: dwie pochyłe furty, kamienne figury Wiary i Sprawiedliwości po obu stronach przejścia, kamienny most nad suchą fosą i wreszcie bramę zwieńczoną herbami szesnastu rodów spowinowaconych z Althannami. Krótka choreografia, ale zaplanowana z myślą o tym, by gość poczuł powagę miejsca jeszcze zanim trafi na dziedziniec.

Włoski barok i sala, w której szept przechodzi przez sklepienie

Barokowa Sala Szeptów na pierwszym piętrze zamku w Międzylesiu – czerwone ściany, kolebkowe sklepienie z białymi pasami i lunetami, drewniany kominek, baldachim
Zamek w Międzylesiu, fot. Dolnośląska Organizacja Turystyczna

Najbardziej osobliwe pomieszczenie zamku znajduje się na pierwszym piętrze skrzydła południowego. To sala balowa z drugiej połowy XVII wieku, której sklepienie ma niezwykłą geometrię — kolebka z białymi pasami i lunetami nad czerwonymi ścianami. Geometria tego sklepienia ma efekt akustyczny dosłownie weryfikowalny: dwie osoby ustawione w przeciwległych narożnikach sali słyszą swój szept, jakby siedziały obok siebie. Osoba na środku sali nie słyszy nic. Stąd nazwa — Sala Szeptów.

To nie jest folklor. Efekt powstaje, bo kolebkowe sklepienie odbija fale dźwiękowe wzdłuż swojej krzywizny i kieruje je punktowo do przeciwległego ogniska — dokładnie tak, jak działa szeptana galeria w katedrze św. Pawła w Londynie albo w mauzoleum Gol Gumbaz w indyjskim Bidźapurze. W Polsce takich sal jest kilka, w Międzylesiu — jedna. Każdy zwiedzający może sam to sprawdzić.

W tej samej sali mieści się dziś sala balowa hotelu Międzylesie — przewodnik podczas zwiedzania zawsze prosi parę gości, by ustawili się w narożnikach i wymienili szept. Reakcja powtarza się od dekad.

Pożar, ratunek, hotel. XX i XXI wiek

Surowe, nieodrestaurowane wnętrze zamku w Międzylesiu z odsłoniętymi ceglanymi murami, balustradą balaskową i nieuzupełnioną sztukaturą sklepienia
Zamek w Międzylesiu, fot. Dolnośląska Organizacja Turystyczna

W 1945 roku linia Althannów zostaje wysiedlona, zamek upaństwowiony. Przez kilka dekad mieści Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych, magazyny, biura, mieszkania komunalne. Najpoważniejszy kryzys przychodzi w nocy z 12 na 13 lipca 1974 roku — w sklepienie skrzydła wschodniego uderza piorun, wybucha pożar, niszczy dachy i część stropów. (Część opracowań, w tym jeden ze szlaków zamkowych, błędnie podaje rok 1972 — poprawna data potwierdzona w niemieckich źródłach i lokalnym archiwum to 1974.)

Po pożarze zamek przez ponad dwadzieścia lat stoi w częściowej ruinie. W latach 90. zaczynają się prace zabezpieczające. Kolejni operatorzy próbują uruchamiać hotel z różnym powodzeniem. Najnowszy rozdział zaczyna się w styczniu 2024 roku, gdy obiekt przejmuje spółka Ski-Raft z Barda — znana z prowadzenia spływów na Nysie Kłodzkiej i Pałacu Ławica. Hotel zostaje otwarty na nowo, restauracja Książęcy Sad zaczyna serwować kuchnię regionalną, w sali balowej organizowane są wesela do stu dwudziestu osób.

Nie wszystko jest jeszcze odnowione — fragmenty skrzydła wschodniego zachowują surowy, „ruinowy” charakter z odsłoniętą cegłą, niezamkniętymi sztukateriami, czerwono-pomarańczowymi śladami pożaru z 1974 roku. To celowy zabieg konserwatorski; te części można obejrzeć w trakcie zwiedzania jako wizualne świadectwo skali zniszczeń i pracy, jaka pozostaje do wykonania.

Co zobaczysz dziś: zwiedzanie, hotel, kawiarnia w loggii

Arkadowa loggia na dziedzińcu zamku w Międzylesiu z barokowymi sklepieniami krzyżowymi, stolikami restauracji i wikliniowymi fotelami
Zamek w Międzylesiu, fot. Dolnośląska Organizacja Turystyczna

Zwiedzanie odbywa się codziennie z przewodnikiem. Trasa obejmuje:

  • Salę Szeptów — z obowiązkowym eksperymentem akustycznym
  • Czarną Wieżę z tarasem widokowym na Kotlinę Kłodzką i Masyw Śnieżnika
  • Arkadową loggię Carovy na dziedzińcu
  • Salę portalową z herbami szesnastu rodów
  • Apartamenty Althannów na pierwszym piętrze
  • Fragmenty nieodrestaurowanego skrzydła wschodniego ze śladami pożaru z 1974 roku
  • Niewielką ekspozycję pamiątek po rodzinie Althannów

Cena biletu (stan 2026): 45 zł normalny, 40 zł ulgowy. W każdą sobotę o 19:00 organizowane są nocne zwiedzania przy świecach (70/60 zł), w trakcie których przewodnik opowiada historię zamku i pokazuje miejsca zwykle niedostępne.

W arkadowej loggii na dziedzińcu działa restauracja Książęcy Sad, serwująca kuchnię regionalną opartą na lokalnych dostawcach z Kotliny Kłodzkiej. Hotel oferuje łącznie 69 miejsc — 34 w komnatach głównego budynku zamku (od stylizowanych, pochodzących z okresu Althannów, po nowocześnie zaaranżowane) oraz 35 w sąsiednim Podzamczu, 150 metrów dalej. Obiekt jest pet-friendly; sala balowa wynajmowana na wesela mieści do 120 osób.

Praktyczne wskazówki: dojazd, godziny, ceny

Wejście do zamku w Międzylesiu z drewnianym mostem nad suchą fosą prowadzącym do barokowej bramy z herbem szesnastu rodów
Zamek w Międzylesiu, fot. Dolnośląska Organizacja Turystyczna

Adres: pl. Wolności 23, 57-530 Międzylesie. Telefon do rezerwacji i potwierdzenia godzin: 665 000 055. Zwiedzanie: codziennie z przewodnikiem (wycieczki o pełnych godzinach). Bilet: 45/40 zł, nocne 70/60 zł (soboty 19:00). Hotel: rezerwacje przez stronę zamkmiedzylesie.pl lub telefonicznie.

Dojazd: z Wrocławia 130 km autostradą A4 do węzła Bielany Wrocławskie, dalej DK8 i S8 do Kłodzka, w Kłodzku DK33 na południe; cała trasa zajmuje około 2 godzin. Z Kłodzka — 36 km. Z Bystrzycy Kłodzkiej — 13 km. Stacja kolejowa Międzylesie leży na linii Wrocław–Międzylesie (Koleje Dolnośląskie), ze stacji do zamku 400 metrów spacerem. Parking bezpłatny przy obiekcie.

Na tę samą trasę warto wkomponować kilka okolicznych obiektów:

  1. Zamek w Gorzanowie (28 km na północ) — siostrzana rezydencja renesansowo-barokowa, też odbudowywana przez prywatną fundację; opisany w czerwcu w naszym cyklu
  2. Twierdza Kłodzka (36 km) — XVII–XVIII-wieczna twierdza barokowa z labiryntem podziemnych chodników
  3. Wambierzyce (45 km) — „Śląska Jerozolima”, barokowe sanktuarium z monumentalną Kalwarią
  4. Międzygórze i wodospad Wilczki (20 km) — uzdrowisko u stóp Masywu Śnieżnika
  5. Snieznik Kłodzki (1426 m) — najwyższy szczyt Sudetów Wschodnich, szlaki z Międzygórza i z Domaszkowa
  6. Granica z Czechami (10 km) — przejście Boboszów / Dolní Lipka, dalej Králíky i czeska Kotlina Kłodzka

Para zamków Kotliny Kłodzkiej: Międzylesie i Gorzanów

Kto jedzie w Kotlinę Kłodzką po jednym dniu z renesansowo-barokową rezydencją, marnuje okazję. Międzylesie i Gorzanów tworzą naturalną parę. Oba zamki:

– powstały w drugiej połowie XVI wieku jako renesansowe rozbudowy wcześniejszych obronnych założeń,
– przeszły barokową przebudowę pod kierunkiem włoskich architektów (Carove w Międzylesiu, Nicelo i Carove starszy w Gorzanowie),
– mają zachowane in situ sgraffita i sztukaterie z XVII–XVIII wieku,
– znalazły się w XXI wieku pod opieką prywatnych operatorów, którzy ratują obiekty etapami — Międzylesie operowane od stycznia 2024 przez Ski-Raft, Gorzanów od 2012 roku przez Fundację Pałac Gorzanów,
– leżą w odległości 28 kilometrów, połączone drogą krajową 33, oba przy linii kolejowej Wrocław–Międzylesie.

Dwa zamki, jeden weekend. Park, sklepienia, Sala Szeptów w Międzylesiu i pierwsza w historii literatury poezja w dialekcie śląskim Karla von Holtei z Gorzanowa. Tej kombinacji nie da się powtórzyć w żadnej innej dolnośląskiej kotlinie.

Odkryj Ukryte Klejnoty II. Baner informacyjny projektu Interreg