Egipt i Tunezja biją rekordy popularności, ale są przecież także inne kierunki. Jeśli poprzednie urlopy spędziliście w Afryce Północnej, tym razem udajcie się do kraju na Bliskim Wschodzie na terenie Azji Południowo-Zachodniej.

Jordania – a może tutaj uciec tej zimy?

Jordania leży na granicy z Izraelem, Syrią, Irakiem i Arabią Saudyjską. Słynie głównie z przepięknej Petry – miasta wykutego w skale – a także pustyni Wadi Rum. Kryje jednak dużo więcej atrakcji i jest godną alternatywą dla Tunezji czy Egiptu.
Wielu podróżnych zgodzi się, że Jordania stanowi prawdziwą perełkę krajów Bliskiego Wschodu. Zobaczycie tu miejsca niespotykane na skalę światową. Poza tym jest tu wyjątkowo bezpiecznie, przyjaźnie – mieszkańcy są pomocni, otwarci i tolerancyjni, nie spotkają Was z ich strony żadne przykrości z powodu Waszych różnic kulturowych i religijnych.
Będąc w Jordanii, koniecznie trzeba też spróbować wspaniałej kuchni lokalnej, wypocząć na pięknych plażach. Co prawda linia brzegowa nie jest jakoś imponująco długa, ale spokojnie można znaleźć ustronne miejsca – np. nad zatoką Akaba. Buduje się tu coraz więcej hoteli, więc na pewno znajdziecie coś dla siebie. Poza tym czekają tu również inne atrakcje. Warto m.in. zobaczyć Morze Martwe, a także wybrać się na wyprawę jeepami po pustyni.
Turystyka w Jordanii nadal się rozwija. Nie spotkacie tu męczących tłumów – jak w Egipcie. Mieszkańcy żyją swoim rytmem, ze spokojem – warto zaznać i tego podczas upragnionego urlopu. Tym bardziej, że pogoda sprzyja podróżom przez cały rok!

KKw,fot.naturfreund_pics/Pixabay